Dobrze tu mieszkać – czyli najbardziej proekologiczne miasta świata

Dobrze tu mieszkać, czyli najbardziej proekologiczne miasta świata

Zastanawialiście się kiedyś, jakie miasto jest najbardziej ekologiczne? A może szukacie miejsca, w którym chcielibyście zamieszkać i to podejście do środowiska jest kryterium, według którego chcecie dokonać wyboru? Świetnie się składa, gdyż dzisiaj na tapet weźmiemy ośrodki miejskie, które się na tym tle wyróżniają!

 
Sztokholm – pionierzy zieleni

Stolica Szwecji, w roku 2010, jako pierwsza uzyskała tytuł Zielonej Stolicy Europy. Szacuje się, że aż 95% populacji Sztokholmu żyje w odległości mniejszej niż 300 metrów od obszarów zielonych, a te stanowią znaczną część miasta – w jego obrębie znajduje się na przykład około tysiąca parków, a w ścisłym centrum miasta rośnie kilkanaście tysięcy drzew. Szwedzi  sprawili także, że ścieki miejskie stały się poniekąd elementem gospodarki cyrkularnej miasta, gdyż przetwarzane są one na biogaz, używany do napędzania miejskich autobusów czy taksówek.

 

Reykjavík – (nie tylko) ciepłe źródła na zimnej Islandii

Stolica Islandii jest jednym z miast, które emitują najmniej CO2 (w przeliczeniu na mieszkańca na świecie). Władze miasta odchodzą od paliw kopalnych. Z tego względu miasto ogrzewane jest przy wykorzystaniu elektrowni geotermalnych, które produkują znaczną część zapotrzebowania energetycznego miejscowości. Natomiast autobusy w Reykjaviku napędzane są wodorem zamiast wysokoemisyjną benzyną, co znacznie ograniczyło ślad węglowy komunikacji miejskiej.

 

Amsterdam – czyli o rowerach słów kilka

Amsterdam, czyli miasto kojarzone z ulicy czerwonych latarni czy łatwego dostępu do marihuany, ma także inne oblicze. Mianowicie jest jednym z czystszych miast Europy. Zawdzięcza to w dużej mierze, mającemu miejsce pod koniec zeszłego wieku, rozkwitowi mody na rowery (której przetrwać zdecydowanie pomogło to, że zgrała się w czasie z windującym ceny benzyny kryzysem naftowym). Dzisiaj szacuje się, że aż 38 procent wszystkich podróży wewnątrz Amsterdamu odbywa się przy użyciu właśnie tego środka transportu. Stolica Holandii promuje także odnawialne źródła energii, co objawia się chociażby wykorzystaniem autobusów zasilanych bateriami słonecznymi do transportu pasażerów na lotnisku miejskim.

 

Kopenhaga – miasto, które chce mieć swoje (ekologiczne) 5 minut

Przed kilkoma laty Kopenhaga ogłosiła plan, by do roku 2025 stać się pierwszym na świecie miastem, które będzie neutralne pod względem produkcji dwutlenku węgla. Był to plan niezwykle ambitny i choć prawdopodobnie nie uda się go zrealizować, to kroki, które miasto poczyniło w tym kierunku, znacznie przyczyniły się do ograniczenia jego emisyjności. Z resztą efekty przemian w Kopenhadze zobaczyć można już teraz gołym okiem. Na przykład już na ten moment liczba rowerów w stolicy Danii przekracza ilość samochodów. Według ekspertów w najbliższych latach Kopenhaga dążyć będzie do stania się miastem, gdzie w 5 minut można dojść pieszo do większości miejsc użyteczności publicznej (takich jak szkoły, przedszkola, sklepy, usługi czy punkty medyczne).

 

Vancouver – nie tylko olimpiada

Vancouver to miasto w Kanadzie, które kojarzone jest głównie z zorganizowaniem zimowych igrzysk olimpijskich oraz paraolimpiady w roku 2010. W trakcie igrzysk wykorzystano medale, które po raz pierwszy w historii pochodziły (częściowo) z recyklingu. Na potrzebę turnieju powstała także hala Richmond Olympic Oval, gdzie odbyły się zawody w łyżwiarstwie szybkim. Co w tym ciekawego? Halę wykonano w dużej mierze z martwych drzew (które zostały pokonane przez inwazję górskich żuków sosnowych). Wykorzystanie tego surowca uchroniło przed potencjalną wycinką zdrowe drzewa. Wracając jednak do czasów bardziej nam współczesnych, miasto boryka się niestety z problemem podnoszenia się poziomu wód. Władze miasta są jednak świadome ryzyka i podejmują się analizy tematu oraz działań prewencyjnych – miasto opublikowało w r. 2018 raport zatytułowany „Zmieniająca się linia brzegowa Vancouver” na temat skutków i przygotowań do podniesienia się poziomu morza.

 

Portland – miasto deszczu i ekologii

Ten ośrodek miejski w stanie Oregon (USA) przez większość osób kojarzony jest z wysokimi opadami deszczu oraz ze sportem (głównie za sprawą Portland Trail Blazers – drużyny koszykarskiej występującej w NBA, oraz Portland Timbers – zespołu piłkarskiego grającego w lidze MLS). Portland może jednak pochwalić się również imponującymi osiągnięciami w dziedzinie ekologii – wprowadza w życie liczne plany, które mają na celu poprawienie swojej proekologiczności, między innymi rozbudowuje sieć komunikacji miejskiej, tworzy wiele ścieżek rowerowych, praktykuje zrównoważone planowanie przestrzenne, które uwzględnia duże powierzchnie zielone, czy promocję tak zwanego zielonego budownictwa. W Portland realizowany jest także kompleksowy plan redukcji dwutlenku węgla.

 

Berlin – zielona zona

Stolica naszych zachodnich sąsiadów już od dłuższego czasu kojarzona jest na świecie dzięki umiejętnemu i kreatywnemu wpasowywaniu zieleni do krajobrazu miejskiego. Mieszkańcy Berlina mogą się także pochwalić największą liczbą parków pośród miast europejskich, która wynosi imponujące dwa tysiące pięćset. W Berlinie natknąć się można także na wiele niezbyt popularnych w Polsce rozwiązań systemowych, które zachęcać mają mieszkańców (i nie tylko) do zachowań proekologicznych. Poza kaucją butelkową, na którą natknąć możemy się także w pozostałej części Niemiec, jest to także Umweltzone, czyli Strefa Ochrony Środowiska. Pojazdy wjeżdżające do tej strefy, zobowiązane są do posiadania specjalnej plakietki, przyklejonej na przedniej szybie, która informuje o grupie zanieczyszczeń wg norm Euro. Jej brak grozi mandatem w wysokości 80 euro.

 

Jak mogliśmy dzisiaj zauważyć, miasta podchodzą do kwestii ekologii i zrównoważonego rozwoju w różny sposób. Które robi to najlepiej? Ciężko to ocenić, niemniej jednak możemy z całą pewnością powiedzieć, że te z nich, które przytoczone zostały w artykule, stanowią w tym temacie wzór do naśladowania. Jak polityka środowiskowa każdego z nich ewoluować będzie w najbliższych latach? Na pewno warto śledzić ten temat i poszukiwać rozwiązań, które warto przenieść na nasz lokalny grunt!

Autor artykułu: Igor Szweda
Autor

Igor Szweda

Graficzka: Anna Niemiec
Grafika

Anna Niemiec

Scroll to Top