Sztuczne futra - czy na pewno dobry wybór?

06/12/2022
Każdego roku, średnio 100 milionów zwierząt na całym świecie jest zabijanych tylko po to, by pozyskać z nich futra. Ich życie na fermach futerkowych jest naznaczone cierpieniem, a z powodu strasznych warunków część zwierząt nie dożywa nawet do dnia uboju. Organizacje działające na rzecz zwierząt organizują kampanie, które mają uświadamiać konsumentów i zachęcać ich do wybierania sztucznych futer i niewspierania biznesu futerkowego. Jednak czy sztuczne futra zawsze są w pełni sztuczne i co zrobić, aby to rozpoznać?
 

Hodowla zwierząt na futra – jakie są realia życia zwierząt na fermach futerkowych?

Zwierzęta na fermach futerkowych cierpią każdego dnia. Brudne, ciasne klatki, stęchła woda do picia, nieleczone rany, choroby, zaburzenia psychiczne, smród rozkładających się ciał – to rzeczywistość, z którą mierzą się każdego dnia. Zwierzęta całe życie spędzają w małych, drucianych klatkach, które są za ciasne, by mogły realizować swoją naturalną potrzebę ruchu i eksploracji. Dochodzi pomiędzy nimi do kanibalizmu i agresji, doznają poważnych ran, a po całym tym cierpieniu czeka je już tylko bolesna śmierć.

W 2020 roku, tylko na terenie Polski istniało ponad 800 ferm futrzarskich a liczba hodowanych zwierząt wyniosła ponad 6,7 milionów. Szacuje się, że aby uszyć jedno futro przeciętnej wielkości, zabija się odpowiednio 27 szopów, 40 soboli, 150 gronostajów, 11 rysiów, 18 lisów, 55 dzikich norek, 100 szynszyli lub 100 wiewiórek. Wydawałoby się, że aby nie przyczyniać się do tego bestialskiego procederu, wystarczy kupować futra sztuczne, a nie naturalne – okazuje się jednak, iż nie zawsze jest to wystarczający krok.

Czy sztuczne futra rzeczywiście zawsze są sztuczne?

Według wymagań Unii Europejskiej w sprawie oznakowań ubrań i dodatków zawierających futro, na metkach takich produktów powinien pojawić się napis „zawiera nietekstylne fragmenty pochodzenia zwierzęcego” („contains non textile parts of animal origin”). Jednak badania przeprowadzone przez Humane Society International UK pokazały, że w oznaczeniach ubrań zawierających futro znajdują się liczne błędy. Konsumenci zostali oszukani, gdyż metki produktów futrzanych zawierały fałszywe informacje wskazujące, iż są one sztuczne. Niestety, problem nie dotyczy jedynie Wielkiej Brytanii – badania przeprowadzone w Polsce również wykazały liczne błędy na metkach.

Jako iż robienie zakupów przez internet jest coraz bardziej popularne, nie ułatwia to konsumentom podejmowania wyborów i upewnienia się, iż futro jest sztuczne – muszą liczyć jedynie na opis pod produktem.

Jak komentuje Aleksandra Jaskułowska, autorka bloga EkoManufaktury oraz prowadząca profil na Instagramie, na którym mówi o ekologicznych ściemach i świadomym kupowaniu:

 

Kiedy wydaje nam się, że dyskusję na temat używania prawdziwych futer w modzie mamy już za sobą, okazuje się, że rynek futrzany ma się lepiej niż kiedykolwiek. I to nie dlatego, że prawdziwe futra wracają do łask – ale ze względu na manipulacje wielkich marek odzieżowych oraz ich kontrahentów.

Jak dowodzą najnowsze badania, wiele ubrań i dodatków obszytych sztucznym (jak nam się wydaje) futrem, tak naprawdę zawiera prawdziwe futro zwierzęce. Producenci kupują je, ponieważ jest tańsze, a następnie sprzedają pod fałszywą metką sztucznego futra.

Nie tylko same marki, ale też dystrybutorzy futer (głównie ci z Chin) już na samym początku drogi oszukują i sprzedają prawdziwe futra, głównie lisów, jenotów, królików, norek, szynszyli, a nawet kotów!

 

Co więc możemy zrobić?

Najbardziej skutecznym sposobem jest rezygnacja z kupowania ubrań i dodatków, które zawierają elementy futrzane, takich jak czapki z pomponami, rękawiczki czy płaszcze. Jeśli jednak zależy nam na kupnie ubrania z dodatkiem futrzanym, zróbmy zakupy stacjonarnie, aby zobaczyć produkt na własne oczy. Jak zatem rozpoznać futro prawdziwe od sztucznego? Bazową warstwą materiału w syntetycznych futrach jest siateczka, natomiast w prawdziwych – gładka skóra. Końcówki “włosów” w futrach sztucznych są równe i jednolite (mowa tutaj o grubości i kolorze), naturalne są bardziej zróżnicowane i zwężają się ku końcowi. Warto zwrócić na to uwagę, przy robieniu kolejnych zakupów.

Aby walczyć z przemysłem futrzarskim, warto jest również wspierać kampanie i inicjatywy, prowadzone przez organizacje chroniące prawa zwierząt, oraz edukować się w tym zakresie, aby móc podejmować świadome i etyczne decyzje. Bo czy ogrom cierpienia, na które skazane są te zwierzęta, jest warty posiadania futrzanych okryć?

 

Bibliografia:

https://www.hsi.org/news-media/hsi-marks-fur-free-friday-this-holiday-season-pl/?lang=pl

https://www.europabezfuter.pl/

https://www.otwarteklatki.pl/blog/raport-o-skutkach-zakazu-dzialalnosci-ferm-zwierzat-futerkowych

https://vege.com.pl/2019/08/30/futro-metka-nieprawde-ci-powie-o-sztucznym-futrze/

https://www.otwarteklatki.pl/blog/wielka-brytania-w-obronie-zwierzat

https://www.otwarteklatki.pl/blog/horror-na-fermach-futrzarskich-wyniki-sledztwa-w-finlandii

Aleksandra Jaskułowska korzystała z badań, przeprowadzonych przez Organizację HSI (Human Society International):

https://www.hsi.org/news-media/mis-labelled-fur-uk/

Współzałożycielka: Laura Wyszomirska
Autor

Laura Wyszomirska

Graficzka: Anna Niemiec
Autor grafiki

Anna Niemiec