Noworoczne fajerwerki - dlaczego warto z nich zrezygnować?

31/12/2022
Mając już za sobą okres świątecznych przygotowań, wiele sklepów zdecydowało się na zmianę asortymentu, w celu przygotowania nas do zbliżających się wielkimi krokami obchodów Nowego Roku. Na marketowych półkach roi się bowiem od sylwestrowych kreacji, świecących gadżetów, wyszukanego alkoholu oraz przede wszystkim – fajerwerków i sztucznych ogni. Chociaż z perspektywy ostatnich lat, coraz więcej osób decyduje się z nich rezygnować, to dalej mają one wielu nieugiętych zwolenników. Dobrze jest więc zapoznać się z konsekwencjami korzystania ze sztucznych ogni oraz ich alternatywami, aby tym samym odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy aby na pewno warto obchodzić ten wieczór “z hukiem”? 

Aby dotrzeć do sedna tego problemu, należy zrozumieć, czym tak naprawdę są sztuczne ognie i na czym polega ich działanie? Po przedarciu się przez fasadę pięknego widowiska, informacje, które znajdziemy, nie są tak kolorowe, jak obserwowane przez nas błyski na niebie. Pierwsze użycie “fajerwerków”, a raczej ich pierwowzoru, odnotowano w 206 r p.n.e. w Chinach. Wówczas, mieszkańcy mieli zwyczaj prażenia pędów bambusa w celu uzyskania wybuchu, a tym samym – odstraszenia złych duchów. Rozwój pirotechniki na większą skalę rozpoczął się dopiero w IX wieku, wraz z wynalezieniem tam prochu czarnego. Co ciekawe, pomimo upływu lat, dalej stanowi on główny składnik większości sztucznych ogni, które znajdziemy na sklepowych półkach! Na większość omawianych materiałów pirotechnicznych składa się utleniacz i substancja palna. Utleniaczami są przykładowo azotany, chlorany i siarczany potasu, baru, strontu, amonu oraz wapnia. Substancje palne to z kolei magnez, aluminium, cynk, fosfor, siarka, węgiel oraz węglowodory i węglowodany. W celu uzyskania efektów barwnych, dochodzą do tego również sole metali: baru (zielony), strontu (czerwony) i antymonu (biały). Chociaż już na pierwszy rzut oka skład zawierający większość tablicy Mendelejewa powinien wzbudzić niepokój, to większość ludzi dalej nie jest świadoma skutków styczności z tymi czynnikami.

Każdego roku, w okresie okołosylwestrowym wskaźnik smogu wzrasta. Zdaniem naukowców, na ten moment nie ma możliwości stworzenia petard, które nie zanieczyszczałyby powietrza. Szkodliwe substancje trafiają w ten sposób do wdychanego przez nas powietrza, stamtąd do naszych płuc, a tym samym do reszty organów. Może się to przełożyć na choroby układu krążeniowego, ale również oddechowego, np. potęgując objawy astmy. W najgorszym przypadku – może to doprowadzić do nowotworów oraz zawałów serca. Nie zapominajmy też o tym, że substancje te nie pozostają jedynie w powietrzu. Jak wiadomo, w przyrodzie nic nie ginie. Nic też nie stoi na przeszkodzie toksycznym czynnikom przy przenoszeniu się z powietrza do gleby i wody (doszczętnie zatruwając w ten sposób ekosystem). Oczywistym jest, że nieumiejętne korzystanie z petard może również skutkować większym bądź mniejszym uszczerbkiem na zdrowiu. Każdego roku utwierdzają nas w tym media, relacjonujące historię wypadków, mających miejsce tego wieczoru. Niewystarczająco mówi się z kolei o innej ewentualności przy nieuważnym użyciu sztucznych ogni: nieumyślnym spowodowaniu pożaru. Wypadki te są częstsze niż mogłoby się wydawać. W zeszłym roku było to min. 35 zarejestrowanych pożarów – i to na terenie samej stolicy, nie mówiąc o reszcie kraju.

Dla wielu sylwester stanowi imprezę roku, którą chcą obchodzić z możliwie jak największym rozmachem. Nie każdy jednak odbiera ten wieczór za równie relaksujący. Mowa tu o naszych czworonogach. Towarzyszące sztucznym ogniom światła i wybuchy są niezmiernie traumatyczne dla naszych pupili. Nie od dzisiaj wiadomo, że przez wyostrzone zmysły zmagają się one z ogromnym stresem, często zachowując się przez to zupełnie nieprzewidywalnie oraz stanowiąc zagrożenie dla siebie i innych. Niekiedy nieuniknione jest skontaktowanie się z weterynarzem w celu przepisania im leków uspokajających na ten jeden wieczór. Patrząc na to z tej perspektywy, zdziwienia nie powinien wzbudzić fakt, że to właśnie posiadanie zwierząt stanowi najczęstszy powód rezygnacji z puszczania fajerwerków oraz podpisania się pod petycjami za ich delegalizacją. W zeszłym roku Biuro Ochrony Środowiska Urzędu m.st. Warszawy zwróciło się z pismem do Ministerstwa Klimatu i Środowiska w sprawie postulowanego zakazu używania wyrobów pirotechnicznych. Według Ministra, obecnie istniejące przepisy, dotyczące ich składowania i bezpieczeństwa użytkowania, są wystarczające. Przewodnicząca Komisji Ochrony Środowiska Rady m.st. Warszawy zapewniła jednak, że dalej będą postulować o ich zmianę, a wszystko to w imię troski o nasze czworonogi!

Czy te fakty powinny zniechęcać nas do świętowania Nowego Roku? Oczywiście, że nie. Warto natomiast zapoznać się z nieco bardziej ekologicznymi i przede wszystkim zdrowszymi alternatywami na uczczenie tej nocy. W ostatnich latach największą popularnością w roli zamiennika fajerwerków cieszą się pokazy laserowe. Zasadniczy plus to brak emisji związków powstałych na skutek spalania zawartości petard. Lasery nie są tym samym szkodliwe ani dla nas, ani dla środowiska. Nieco bardziej niekonwencjonalną opcją może być pokaz podświetlanych dronów. Widowisko tego typu mogliśmy po raz pierwszy zaobserwować w 2020 roku w Łodzi – był to pierwszy tego typu pokaz w Europie. Obie z przedstawionych opcji dają nam ogromne możliwości: zarówno wizualne, jak i dźwiękowe, w połączeniu z muzyką. Coś, czego zdecydowanie nie powinniśmy robić, to wypuszczanie z okazji nowego roku lampionów bądź balonów z helem. Chociaż wyglądają niezwykle efektownie, to mogą ciągnąć za sobą duże konsekwencje. Lampiony, zaczepiając się o drzewa i krzaki, nie tylko zaśmiecają pobliskie lasy. Stanowią też ogromne zagrożenie dla okolicznych zwierząt. Stelaż takiego lampionu zbudowany jest na cienkim drucie, który przy próbie zjedzenia jest w stanie wyrządzić bardzo duże szkody, np. przebić przełyk. Jeśli natomiast chodzi o balony z helem, mogą one zakłócić ruch lotniczy oraz być zagrożeniem dla różnego rodzaju ptactwa. Najważniejsze przy wybieraniu alternatywy jest zrobienie odpowiedniego rozeznania i przede wszystkim – podejmowanie decyzji z głową!

Zetknięcie z faktami na temat szkodliwych skutków korzystania z fajerwerków może przytłoczyć – zwłaszcza jeśli właśnie w ten sposób celebrowało się sylwestra przez lata. Nie jest to jednak powód, aby odebrać sobie radość ze świętowania Nowego Roku. Sposobów na obchodzenie tego wieczoru jest multum, a jedyne czego nam trzeba, to odpowiednia inicjatywa. Nie zapominajmy, że każda niewielka zmiana w naszych nawykach i przyzwyczajeniach ma o wiele większe znaczenie w perspektywie większości. Tylko współpracując, jesteśmy w stanie dokonać zmian, dając sobie tym samym szansę na lepsze jutro. Powinniśmy o tym pamiętać –  niezależnie czy myślimy tu o środowisku, dobrze naszych zwierząt, czy o nas samych.

 

Bibliografia:

http://www.pirotechnika.info/component/content/article/168-historia-pirotechniki-i-fajerwerkow.html

https://www.ekologia.pl/dom-i-ogrod/ekologiczny-dom/niebezpieczne-fajerwerki,11564.html

https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/warszawa-straz-pozarna-podsumowala-sylwestrowa-noc-trzy-pozary-wywolane-przez-fajerwerki-5545409

https://warszawa.twoje-miasto.pl/art-wydarzenia/sylwester-2022-bez-fajerwerkow-i-i302251

https://podarujcisze.pl/co-zamiast/

Autor artykułu: Magdalena Rogalska
Autor

Magdalena Rogalska

Graficzka: Anna Niemiec
Autor grafiki

Anna Niemiec